Po ostatnim spotkaniu Warty Międzychód rozegranym u siebie, kibice mieli okazję wziąć udział w kolejnej mini konferencji „Zapytaj Warciańcza”. Inicjatywa ta polega na tym, że to sympatycy zadają pytania, a następnie odpowiada na nie trener Mateusz Grzela. Tym razem pytania dotyczyły m.in. utraty koncentracji w drugiej połowie, przyczyny straconych goli oraz efektownego występu Daniela Gursza.
Kontrola meczu i chwile słabości
Jeden z kibiców, Paweł Gałązka, zwrócił uwagę, że w kolejnym meczu u siebie Warta przez większość czasu kontrolowała grę, ale w pewnym momencie rywal przejął inicjatywę i zdobył bramki. Zapytał, czy wynika to z rozluźnienia lub utraty koncentracji. Trener Grzela przyznał, że choć jako szkoleniowiec chciałby kontrolować mecz przez pełne 90 minut, jest to niemożliwe. „Będą momenty, gdy trzeba będzie cierpieć i drużyna jest tego świadoma i mamy pomysły też na te momenty” – wyjaśnił. Dodał, że rozpoczęcie drugiej połowy z wynikiem 3:0 mogło sprzyjać utracie koncentracji, co prowadziło do błędów technicznych, które napędzały przeciwnika. Nad tym elementem zespół musi pracować.
Skąd stracone gole?
Monika Skonieczka dopytywała, czy stracone gole to efekt rozluźnienia, przypadku, czy może zasłużonej postawy rywali. Mateusz Grzela odpowiedział, że bramki padły po własnych błędach technicznych, które mogły wynikać z chwilowej utraty koncentracji. „Uważam, że w procesie treningowym jesteśmy w stanie szybko wyeliminować te błędy” – podkreślił. Zapewnił też, że jest w stu procentach pewny, iż w następnym meczu drużyna pokaże maksymalną koncentrację, tak jak wcześniej.
Daniel Gursz i jego efektowny występ
Kuba Nowak zapytał, czy Daniel Gursz zmienił coś w przygotowaniach do meczu, co pozwoliło mu na tak efektowny występ, i czy takich występów będzie więcej. Trener Grzela odparł, że Daniel od początku gry w seniorskiej drużynie wykazuje ogromne zaangażowanie i serce, a wszyscy wiedzą o jego potencjale. „We wcześniejszych meczach Daniel dochodził do sytuacji, rozmawialiśmy po jednym z meczów, że któraś drużyna pewnego dnia przekona się o sile Daniela i będzie bolało. Taki mecz pojawił się wczoraj” – wspomniał. Zaznaczył, że zarówno Daniel, jak i cały zespół ciężko pracują na treningach, a w ofensywie drużyna jest bardzo silna i każdy zawodnik może zdobywać bramki. Nie ma jednak specjalnych przygotowań ukierunkowanych tylko na niego.
Na zakończenie trener podziękował za wszystkie pytania i zaprosił do dalszej zabawy po kolejnych meczach.
Źródło: Warta Międzychód
Fot. m.facebook.com

